Oddział Moniuszki – kadra


Magdalena Żółty

Moje wykształcenie związane jest ściśle z zawodową i pozazawodową pasją jaką jest edukacja i wychowanie dziecka. Ukończyłam studia magisterskie na kierunku wychowanie przedszkolne i edukacja wczesnoszkolna (Górnośląska Wyższa Szkoła Pedagogiczna im. Kardynała Augusta Hlonda w Mysłowicach), studia podyplomowe z Arteterapii (Uniwersytet Śląski w Cieszynie) oraz Oligofrenopedagogikę (Wyższa Szkoła Administracji w Bielsku-Białej). Odbyłam kursy: terapii ręki i dogoterapii Jestem nauczycielem mianowanym, od 14 lat pracuję z dziećmi. To wielka radość móc wykonywać zawodowe obowiązki z satysfakcją, że robi się to, co się lubi. Nie jestem Panią Dyrektor zza biurka. Najlepiej czuję się wśród ludzi, dlatego żyję życiem przedszkolnej społeczności – naszych dzieci i ich rodziców. Uwielbiam rękodzieło – sama też tworzę, przedszkole ma być kolorowym, przyjaznym domem o niepowtarzalnym klimacie, rozpoznawalnym pośród innych miejsc. Kiedy uda mi się na chwilę siąść, sięgam po książki, zwłaszcza psychologiczne. Moje mocne strony? Kreatywność, spontaniczność, umiejętność słuchania. Stan liczebny: mąż, troje dzieci, pies i kot.

Małgorzata Kapała

Pracuję w „Serduszku” od 13 lat. To właśnie wtedy Przedszkole przeniosło się do obecnej siedziby przy ul. Moniuszki. Miałam okazję pracować z różnymi grupami wiekowymi, w tym również z sześciolatkami przygotowywanymi do obowiązku szkolnego. Włączałam się w przygotowanie programów słowno-muzycznych z okazji przedszkolnych uroczystości. Nasi podopieczni bardzo lubią występy na scenie – zwłaszcza wtedy, gdy mogą zaprezentować się szerszemu gronu, jak na przykład podczas wspólnego kolędowania ze Szkołą Podstawową i Liceum ZCBM. Nasze Maluszki zakasowały konkurencję i podbiły serca publiczności. Moją prywatną pasją jest pieczenie ciast, ale wykorzystuję tę umiejętność także w pracy z dziećmi. Przed świętami pieczemy pyszne ciasteczka, które sami dekorujemy. Organizowaliśmy nawet kiermasze ciast i ozdób świątecznych ku uciesze najbliższych (zwłaszcza dziadków). Największą frajdę sprawia nam wspólna degustacja pyszności.


Kasia Talik

Przedszkole to część mojego życia. Pracuję tu od lat i z sentymentem wspominam kolejne pokolenia naszych absolwentów. Kiedy wracają już jako uczniowie szkoły podstawowej, przypominam sobie ich pierwsze kroki w Maluszkach. Edukacja małego człowieka to dla mnie idealne połączenie tradycji i nowoczesności. Należy być wiernym wpojonym zasadom, dostosowując je do potrzeb kolejnych wychowanków, zauważać indywidualność każdego z nich. Lubię obcować ze słowem, często i chętnie czytam dzieciom książki. Widzę, jak to rozwija ich wyobraźnię, pomaga wypowiadać własne opinie. Chętnie aranżuję zabawy z podkładem muzycznym – taneczne i ruchowe. Wspólnie z przedszkolaczkami zrealizowałam dziesiątki programów artystycznych prezentowanych np. podczas Dnia Babci i Dziadka lub jasełek. Mój wolny czas? Najchętniej spędzony w ogródku, pośród kwiatów i zwierząt. Zwłaszcza ukochanej sznaucerki Tosi.

Marzena Cygoń

Ukończyłam studia magisterskie na Uniwersytecie Śląskim na Wydziale Pedagogiczno- Artystycznym o specjalności: Wychowanie Przedszkolne. W zawodzie nauczyciela przedszkola pracuję nieprzerwanie od 1988 r. Poza pedagogiką interesują mnie zagadnienia związane z przyrodą i jej ochroną. Od zawsze w moim domu gościły psy, koty, świnki morskie, jeże, rybki a nawet sowa, ale moje serce skradły psy. Lubię czytać o psich emocjach, bo wtedy łatwiej zrozumieć te zwierzęta i z nimi współpracować, poznać ich zachowanie, zrozumieć wysyłane za pomocą ciała sygnały, wychować do życia w ludzkiej rodzinie. Moja kolekcja książek o psach powiększa się ciągle o nowe pozycje. Swoją pasją staram się zarażać małych odkrywców. Uwrażliwiam podopiecznych z „Serduszka” na los zwierząt, zwłaszcza tych bezdomnych. Pokazuję dzieciom świat przyrody, uczę szacunku do wszystkich istot – nawet tych najmniejszych, zgodnie z filozofią Św. Franciszka.


Urszula Zacharejko

„Serduszko” mam głęboko w sercu. A serce mam nie z piernika, tylko… z soli. To oczywiście żart, ale jest w nim nieco prawdy, ponieważ pochodzę z Bochni – miejsca, w którym wydobywa się sól. Od lat jednak mieszkam w Beskidach i związana jestem zawodowo z Przedszkolem Katolickim od 2007 roku, wcześniej uczęszczały do niego moje dzieci. Trudno się dziwić, że mam do tego miejsca i każdego maluszka matczyny stosunek. I każde dziecko z „Serduszka” wie, że może przyjść do mnie, pochwalić się nową zabawką, opowiedzieć o małych radościach i smuteczkach, a ja zawsze wysłucham, przytulę. Nie lubię bezczynności, ale ruch i aktywność, kiedyś była to lekkoatletyka, którą trenowałam, później rower a teraz… krzątanie się po kuchni przy pieczeniu pączków lub pachnącego chleba. I ta radość w ślepkach dzieci, które bardzo lubią zabawę w kucharzy.


Natalia Kurkiewicz

Jestem Kaszubką z Wejherowa, ale od lat mieszkam w Beskidach. Zawsze chciałam pracować z dziećmi i udało się! Lubię być pomocna i troszczyć się o nasze przedszkolaki, cieszy mnie ich uśmiech, z jakim przychodzą każdego rana opowiadając o swoich sprawach. Umiem słuchać i zawsze dla każdego staram się znaleźć jakieś specjalne, ciepłe słowo. Jestem pogodną osobą, często śpiewam – także przy pracy. Interesuję się dobrą książką, kocham spacery.